Jak skutecznie wystawiać przedmioty na OLX

Jak skutecznie wystawiać przedmioty na OLX

Ostatnio pisałam o tym, jak pozbyliśmy się i zresztą dalej pozbywamy się zalegających w domu rzeczy. Dzisiaj spróbuję wrzucić wszystkie rady po pół roku sprzedaży rzeczy na OLX w jeden post i napisać na co zwrócić uwagę, jeśli chcecie skutecznie sprzedawać swoje mienie.

  1. Zdjęcia

99% waszego sukcesu jest w tym właśnie słowie. Ogłoszenie bez zdjęcia nie istnieje. Kupujący nie może tak jak w sklepie dotknąć bluzki, zobaczyć czy ma wszystkie guziki ani czy jest zmechacona. Musi więc polegać na opisie i na tym co widzi na zdjęciach. O opisie przedmiotów opowiem dalej. Skupmy się jednak na zdjęciach. Przede wszystkim muszą to być zdjęcia dobrej jakości, na co pozwala już w tej chwili większość aparatów w telefonie.

Ważne niesamowicie jest światło i to powie Wam każdy fotograf. Może nie musicie od razu inwestować w lampy fotograficzne, ale postarajcie się zrobić zdjęcia w świetle dziennym. Wtedy wszystkie nawet najsłabsze zdjęcia telefonem wychodzą lepiej.

Przykładowe zdjęcie telefonem poniżej:

Drugą sprawą jest uchwycenie szczegółów. Metka na karku i ta ze składem, jakaś dziurka, wykończenie rękawa, suwak, logowane detale czy guziki to wszystko będzie interesowało kupującego. Jeśli w opisie będzie informacja o wadzie (a powinna być) to koniecznie zróbcie zdjęcie tej wady.

Zdjęcia możecie delikatnie obrabiać. Tylko, że mówiąc “delikatnie,” I mean “delikatnie”, czyli np. zrobić tak, żeby kolory wyglądały tak, jak w rzeczywistości, a nie usunąć dziurę narzędziem stempla. Jeśli korzystacie z telefonu polecam aplikację Snapseed. Jest dość prosta, ale daje dużo możliwości. Czasami wystarczy zwykły edytor zdjęć wbudowany w telefonie, żeby tylko wykadrować zdjęcie tak, żeby nie było widać stóp robiącego zdjęcie. Szczególnie jeśli macie pedicure pamiętający zeszłe wakacje 🙂

Zdjęcia najlepiej robić na jednolitym tle. Możecie zbudować oczywiście swój domowy lightbox, o czym opowiada masa tutoriali na youtube, ale jeśli macie tak jak ja kawałek blatu przy oknie czy szerszego parapetu, to spokojnie wystarczy do robienia zdjęć. Odradzam robienie zdjęć na tle innych przedmiotów, czy swojego pozostałego dobytku. Po pierwsze dlatego, że kupujący może pomyśleć, że do sprzedania jest coś więcej, a po drugie dlatego, że wygląda to niechlujnie. Nie pomylcie tego z flatlay’em, który rewelacyjnie się sprawdza w przypadku kobiecych i dziecięcych rzeczy. Poniżej pokazuję Wam mój przykładowy flatlay.

Wystarczy taki flatlay ułożyć, zrobić zdjęcie i podmienić książki czy kosmetyki. Voila, masowa produkcja. Po co nam flatlay? Taka mała inscenizacja to obietnica tego, co możemy zyskać kupując dany przedmiot. Generalnie myśl jak blogerka lifestyle’owa z instagrama.

2. Opis

Zacznijmy od tego, że oszukiwanie w internecie zawsze wychodzi bokiem. Potwierdzi to każdy, który chociaż raz umówił się z kimś poznanym na Tinderze.

Oszukiwanie w internecie jest łatwo wykrywalne, bo chociaż ludzie myślą, że są incognito, tak naprawdę jest zupełnie odwrotnie. Kiedyś do nas zapukała Policja. Szukała dowodów w sprawie jednego sprzedającego z innego miasta, który sprzedawał rzeczy zakupione poprzez…no transakcje bezgotówkową. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że sprzedawcy o tych transakcjach nie wiedzieli 😉 Po angielsku jest takie ładne stwierdzenie na to tzw. Five finger discount, co jest uroczą nazwą na złodziejstwo. Jeśli Policja jest w stanie namierzyć kogoś, kto sprzedaje trefne fanty, to prawdopodobnie namierzy też kogoś kto był nieuczciwy w internecie.

I o ile kaliber występku przy ukryciu wady jest zdecydowanie inny niż sprzedaż kradzionych rzeczy, to naprawdę warto oszczędzić sobie i komuś takich nieprzyjemności. Taka osoba na pewno od Was już nie kupi, a pewnie opowie o swoich przeżyciach znajomym i oni też będą ostrożniej podchodzić do zakupów internetowych.

Co zatem warto zawrzeć w opisie?

Cechy produktu.

  • Kolor, jeśli zdjęcie nie oddaje dokładnie koloru, warto to zaznaczyć, lub chociażby dla powtórzenia.
  • Wymiary (!!!) zwłaszcza jeśli chodzi o ciuchy czy buty. W przypadku ubrań podaję zwykle długość od ramienia do dolnej krawędzi, długość rękawa od pachy i szerokość od pachy do pachy. W przypadku butów długość wkładki.
  • Rozmiar z metki
    i czy jest on rzeczywisty, jeśli noszę L a sweter jest na mnie idealny mimo, iż metka wskazuje S to też to piszę.
  • Wady produktu.
    Wszystkie wady (dziurki, przebarwienia, prujący się materiał), które dla pokazania skali można sfotografować w towarzystwie monety lub czegoś o ogólnie znanych wymiarach.
  • Stan produktu.
    Jeśli opisujesz stan przedmiotu, nie zawieraj zbyt wielu subiektywnych opisów, np. dobry minus. Bo skąd ja, osoba działająca w systemie zerojedynkowym mam wiedzieć gdzie u Ciebie na skali jest dobry minus? Może nie przeszkadzają Ci plamy albo dziura pod pachą? Używam opisu stanu tylko kiedy piszę o produkcie, który nowy nie jest, ale jego stan jest idealny/jak nowy. Generalnie staram się po prostu pisać “bez zaciągnięć, bez plam” bo jest to dużo bardziej jasne dla kupującego.
  • Pochodzenie produktu
    Podkreślam też oryginalność produktu, jeśli towar jest markowy. Często piszę też dlaczego pozbywam się towaru, dlatego, że większość kupujących jest bardzo podejrzliwych, kiedy sprzedaje się rzeczy bez wad zbyt tanio. Tak, wiem, potem kłócą się o obniżki, ale najpierw są podejrzliwi.

 

5.  Przygotowanie ubrań

Przygotowanie przedmiotu do zdjęć jest żmudne, nudne, ale konieczne. Najbardziej widać to na ubraniach. Jeśli zrobisz zdjęcie wymiętolonej koszulce, to będzie ona wyglądała na przedmiot w gorszym stanie niż faktycznie jest. Wszystko co wystawiasz, uprasuj. I naprawdę, rozumiem ten ból egzystencjalny pojawiający się przy desce do prasowania. W nienawiści do prasowania zostałam wychowana. Ale przy odrobinie dobrych chęci i kilku odcinkach Black Mirror można się poświęcić i uprasować kilka szmatek.

No i jeszcze kwestia czyszczenia ubrań, od której w zasadzie powinnam zacząć, ale w dużym stopniu uznałam ją za oczywistą. Sprzedajemy tylko ubrania CZYSTE  czyli uprane niedawno, nawet jeśli wisiało w szafie przez dłuższy czas. Do tego, jeśli posiadasz zwierzęta w domu, “wyrolkuj” ubrania, żeby pozbawić je sierści. Tym bardziej, że nie wiemy, kto jest po drugiej stronie i czy nie dostanie wstrząsu anafilaktycznego od kociej sierści.

Podeszwy butów czyścimy najpierw wodą z mydłem, potem patyczkiem do uszu nasączonym w zmywaczu do paznokci.

6. Sezonowość

W dużych miastach często stoją przedsiębiorczy sprzedawcy uliczni, oferujący parasole 5 minut po tym jak zaczyna padać deszcz, albo balony w serduszka w Walentynki. Kluczem do sukcesu jest trafienie w potrzeby klienta w odpowiednim czasie. Jeśli więc masz w planach sprzedać czapkę zimową, raczej nie wystawiaj jej latem. Oczywiście jest szansa, że ktoś ją kupi, ale raczej czeka Cię frustracja i zerowe zainteresowanie.

7. Tytuł

Używanie słów o nacechowaniu pozytywnym raczej się nie przyda. Lepiej użyć konkretów, jeśli produkt jest nowy to od tego zaczynamy, czyli stan, potem marka, typ lub model, kolor czy rozmiar i dopiero jak nam zostanie miejsce to możemy coś dodatkowego dopisać. Ale na pewno nie zaczynamy od “śliczna”, “najlepsze” itd, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie szuka po tych słowach żadnego przedmiotu. 

8. Wysyłaj

Mimo, że OLX służy głównie do lokalnej sprzedaży, dobrze jest orientować się w opcjach wysyłki i być elastycznym jeśli chodzi o opcje wysyłki. Mniej więcej 90% osób zamiast odbioru osobistego prosi o wysyłkę.

Bardzo przydatną stroną do wysyłek jest sendit.pl, gdzie można zamówić kuriera lub zlecić przesyłkę paczkomatem. Ceny są niższe niż na stronach samych kurierów czy paczkomatów. Polecam uważać na inne podobne strony, bo z opinii wiem, że potrafią po fakcie naliczać dodatkowe opłaty do wysyłek.

Trzeba pamiętać, że do ceny wysyłki trzeba doliczyć sobie cenę opakowania czy koperty, bo przy dużych ilościach wysyłek zaniedbywalny pozornie koszt pakowania urasta do całkiem pokaźnych kwot.

W przypadku poczty koniecznie trzeba wysłać przesyłkę rejestrowaną i zapisać gdzieś numer przesyłki, co w razie problemów, czy zgubienia pozwala ją namierzyć i dochodzić swojego od Poczty Polskiej.

Rzeczy o sporych gabarytach wysyłam albo kurierem, albo paczkomatem, poczta jest tu niekonkurencyjna.

Warto też pamiętać, żeby nie zwlekać z wysyłką rzeczy. Jeśli wiem, że przelew dostanę następnego dnia to organizuję sobie tak dzień, żeby najpóźniej kolejnego dnia po zaksięgowaniu wpłaty wysłać dany przedmiot. Jeśli z jakiejś przyczyny jest to niemożliwe – informuję o tym zainteresowaną osobę. Nie czekam natomiast aż zacznie się upominać o swoją paczkę.

9. Ceny

Koniecznie sprawdź konkurencję na OLX, żeby nie odstawać znacznie od reszty sprzedających. Nie ma co się oszukiwać, że rzeczy kupione za daną cenę nawet nieużywane sprzedadzą się za cenę zakupu – to nierealne. Trzeba szacować, że nawet nowe z metkami rzeczy sprzedasz ok. 30-40% poniżej ceny sklepowej

Oczywiście niektóre przedmioty będą trzymały cenę bardziej niż inne, dlatego trzeba sprawdzać inne porównywalne ogłoszenia. Ważne jest, żeby tak wycenić przedmiot, żeby kupującemu nie opłacało się kupować rzeczy w sklepach po doliczeniu wysyłki.

Dajcie znać jak Wam idzie wystawianie na OLX i czy moje rady Wam się przydały 🙂 powodzenia!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *